Dziś jest Wtorek, 22 września 2020 r. Obchodzimy imieniny: Tomasza, Maurycego, Joachima. Wszystkiego najlepszego!

Oficjalna strona internetowa Parafii pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Kopciach

Katecheza

22.05.2016 – Katecheza 248: Jak w przeszłych wiekach Kościół zaradzał problemowi głodu?

Przez całe dwadzieścia wieków Kościół usiłuje iść za wzorem Chrystusa w dawaniu pokarmu głodnym. Wkrótce po zesłaniu Ducha Świętego wierni gminy jerozolimskiej dobrowolnie zaczęli oddawać swe majątki, by apostołowie mogli dzielić między ubogich pieniądze uzyskane z ich sprzedaży (zob. Dz 2, 46).

Jak świadczy św. Justyn, Kościół w II wieku łączył z Eucharystią, Chlebem Bożym, dzielenie się chlebem zwykłym. Wierni składali wówczas na ręce kapłana, przewodniczącego Eucharystii, różne dary. Czytamy w jednym z jego dzieł: „Ten [kapłan – przyp. red.] roztacza opiekę nad sierotami, wdowami, chorymi, lub też z innego powodu cierpiącymi niedostatek, a także nad więźniami oraz obcymi goszczącymi w gminie; jednym słowem spieszy z pomocą wszystkim potrzebującym'”.

Eucharystia zawsze była symbolem miłości bliźniego i wspomagania go, gdy znalazł się w potrzebie. Gdy w IV wieku papież Grzegorz Wielki dowiedział się, że jeden z mieszkańców Rzymu umarł z głodu, na znak żałoby nie odprawił Mszy świętej w tym dniu, mówiąc, że ten dzień jest bolesny jak Wielki Piątek, w którym nie sprawuje się Eucharystii na znak żałoby po śmierci Chrystusa. W tym umarłym widział samego Chrystusa.

W dalszych wiekach opieka nad ubogimi należała głównie do zakonów. Znany jest z tej działalności św. Antoni Padewski. Jeszcze dziś w wielu Kościołach są skarbonki z napisem: „Na chleb św. Antoniego”. W Rzymie przy kościele św. Antoniego, w domu generalnym franciszkanów, na furcie klasztornej stoi wielki kosz pełen chleba, z którego każdy biedny może wziąć jedną dużą bułkę.

Nie można pominąć św. Wincentego a Paulo, opiekuna chorych, biednych i galerników. Był mistrzem w zdobywaniu funduszy na chleb dla głodnych. Gdy w Paryżu panował głód, przyszły święty, widząc na piersiach królowej Anny Austriaczki wspaniały łańcuch pereł, rzekł: „Królowo, spraw, by te perły stały się chlebem”. Królowa z uśmiechem zdjęła drogocenny klejnot i oddała go Wincentemu. Działalność św. Wincentego kontynuują obecnie siostry szarytki i Konferencje jego imienia.