Dziś jest Wtorek, 24 listopada 2020 r. Obchodzimy imieniny: Flory, Emmy, Chryzogona. Wszystkiego najlepszego!

Oficjalna strona internetowa Parafii pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Kopciach

Katecheza

16.07.2017 – Katecheza 306: Jezus Chrystus stał się prawdziwym człowiekiem podobnym do nas we wszystkim oprócz grzechu

Szukając odpowiedzi na pytanie, czy Jezus był naprawdę Synem Bożym, musimy sięgnąć do Nowego Testamentu, a zwłaszcza do Ewangelii. Jezus sam wielokrotnie mówił, kim jest. Nazywał siebie wysłannikiem Bożym – Mesjaszem i rzeczywistym Synem Boga. Jezus był także prawdziwym człowiekiem.

Znaczenie tego faktu potwierdził Sobór Watykański II, nauczając, że Chrystus okazał swą solidarność z ludźmi i objawił im Siebie samego. Syn Boży przez swoje wcielenie zjednoczył się z każdym człowiekiem. Ludzkimi rękami pracował, ludzkim myślał umysłem, ludzką działał wolą. Ludzkim sercem kochał. Stał się jednym z nas, we wszystkim do nas podobny oprócz grzechu (por. KDK 22).

Jezus jako człowiek bywał głodny, spragniony, zmęczony. Pełną rzeczywistość Jego ludzkiego życia pokazał nam św. Łukasz Ewangelista, pisząc, że Jezus wzrastał „w mądrości, w latach i w łasce” (Łk 2, 52). Przyjął zatem człowieczeństwo ze wszystkimi jego właściwościami i ograniczeniami. Jak naucza Katechizm, „jedyne i wyjątkowe Wcielenia Syna Bożego nie oznacza, że Jezus Chrystus jest częściowo Bogiem i częściowo człowiekiem, ani że jest On wynikiem niejasnego pomieszania tego, co Boskie, i tego, co ludzkie. Syn Boży stał się prawdziwie człowiekiem, pozostając prawdziwie Bogiem” (KKK 464).

Apostołowie świadczyli o Jezusie: „Wiecie, że On się objawił po to – mówił apostoł Jan – aby zgładzić grzechy, w Nim zaś nie ma grzechu” (1 J 3,5). „On grzechu nie popełnił – przywoływał Piotr proroctwo Izajasza – a w Jego ustach nie było podstępu” (1 P 2,22). Również sam Pan Jezus jednoznacznie przypisywał sobie bezgrzeszność. „Kto z was zarzuci Mi grzech?” – zapytał kiedyś wprost swoich przeciwników.

Chrystus Pan przyjął na siebie te wszystkie nasze słabości – takie jak potrzeba pokarmu, snu, ludzkiej życzliwości, podatność na ból itp. – dzięki którym stał się naprawdę jednym z nas. Zarazem nie było w Nim żadnej z tych słabości, które nas oddalają od Boga (o. J. Salij OP).

DRODZY PARAFIANIE!

W związku z wprowadzonymi obostrzeniami sanitarnymi w naszym kościele może jednocześnie znajdować się 23 osoby