Dziś jest Wtorek, 01 grudnia 2020 r. Obchodzimy imieniny: Natalii, Eligiusza, Edmunda. Wszystkiego najlepszego!

Oficjalna strona internetowa Parafii pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Kopciach

Katecheza

25.03.2018 – Katecheza 342: Grzeszyć zuchwale licząc na miłosierdzie Boże

W ostatniej katechezie zastanawialiśmy się czym jest grzech przeciwko Duchowi Świętemu? W oparciu o naukę Kościoła doszliśmy do wniosku, że istotą grzechu przeciwko Duchowi Świętemu jest brak skruchy i zamknięcie się na dar przebaczenia, który jest fundamentem przyjęcia daru zbawienia.

Szafarzem tego daru jest Duch Święty. Stąd człowiek, który nie chce się nawrócić gardzi nie tylko łaską zbawienia, ale ignoruje i odrzuca samego Ducha Świętego. Mówiąc o grzechach przeciwko Duchowi Świętemu na pierwszym miejscu Katechizm wymienia: Grzeszyć zuchwale licząc na Boże miłosierdzie. Nie chodzi tutaj o jednorazowy uczynek, ale o całą postawę człowieka. Postawa ta jest na tyle śmiała, że ignoruje inicjatywę Miłosierdzia Bożego w sposób niepohamowany i całkowity. Człowiek, który tak żyje, zabija wrażliwość na miłość Boga. Niszczy w sobie tę miłość aż do granic pogardy i w ten sposób doprowadza do niemożliwości odwrócenia się od grzechu. Jego serce karmi się tylko subiektywnym szczęściem własnym.

Zuchwały grzech śmiertelny, który mimo możliwości rozgrzeszenia, zostaje ciągle popełniany, osłabia wolę człowiek do tego stopnia, że w sumieniu przestaje on odczuwać jakiekolwiek wyrzuty licząc, że będzie bezkarny w swoim postępowaniu. Znając idee Bożego Miłosierdzia, człowiek w sposób subiektywny ocenia swoje sumienie i postępowanie i liczy na łaskę miłości miłosiernej Boga, który przez Jezusa Chrystusa – Swojego Syna – odkupił świat i człowieka od jego grzechu. Bezkarne, samowolne liczenie na Miłosierdzie Boże to efekt nieuznania negatywnej strony swojego życia, a to nieuznanie prowadzi do braku świadomości grzechu, w którym człowiek nie potrzebuje przebaczenia, a tym samym nawrócenia – czyli odejścia od grzechu ku miłości Bożej. Człowiekowi wydaje się, że można czynić wszystko zło a Bóg i tak mu wybaczy, bo jest przecież miłosierny. Ten rodzaj postawy człowieka traktuje Boga jako bezsilnego wobec człowieka. Wszystko mogę a Bóg do mnie nie ma nic. I tak „musi” mnie zbawić, niezależenie od tego czy się odwrócę od własnych grzechów czy nie. W ten sposób człowiek bardzo szczelnie zamyka się na miłosierdzie Boże i na zbawienie.

DRODZY PARAFIANIE!

W związku z wprowadzonymi obostrzeniami sanitarnymi w naszym kościele może jednocześnie znajdować się 23 osoby