Dziś jest Sobota, 28 listopada 2020 r. Obchodzimy imieniny: Lesława, Zdzisława, Stefana. Wszystkiego najlepszego!

Oficjalna strona internetowa Parafii pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Kopciach

Katecheza

20.05.2018 – Katecheza 350: Owoce Ducha Świętego – Łagodność

Łagodność to cecha, która niestety obecnie jest mało popularna. We współczesnym społeczeństwie łagodność postrzegana jest jako coś ujemnego, a na pewno nie powinna charakteryzować mężczyzny, który powinien być twardy, tzw. macho. Mentalność świata nie skłania do łagodności, ale raczej pogardza nią, oskarżając o charakterologiczną słabość.

Temat łagodności jest też często pomijany w nauczaniu Kościoła i postrzegany jako mało znaczący, marginalny. Na taki niewłaściwy stan składa się między innymi fakt, że łagodność została sprowadzona raczej do uprzejmości, manier dobrego wychowania, które – jak się zakłada – wszyscy znają lub przynajmniej powinni znać.

Przyjrzyjmy się najpierw powszechnemu rozumieniu terminu łagodność. Człowiek łagodny to z pewnością osoba, która nie jest surowa, gniewliwa, przykra, dokuczliwa, ale jest łaskawa, łatwa do zniesienia, lekka w obyciu. Warto zauważyć, że wszystkie te określenia mówią o relacjach międzyludzkich. Już pogański filozof Seneka pisał w swoim dialogu, iż ze wszystkich cnót żadna inna nie przystoi człowiekowi bardziej niżeli łagodność, ponieważ żadna inna nie ma więcej cech ludzkich. Seneka dodawał, że do którego domu wejdzie łagodność, tam wszędzie niesie ze sobą szczęście i pokój. Jeśli człowiek jest łagodny, może pozyskiwać kogoś do sprawy, do drugiego człowieka.

Dla chrześcijanina łagodność jest czymś więcej niż zwykłą cnotą. Jest ona tajemnicą Tego, który przyszedł na świat jako Dzieciątko w żłobie, milczał wobec Piłata, został obnażony na krzyżu, oddano Go martwego w ramiona Matki, był pokorny i łagodny nawet w swej chwale. Jezus mówił: Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem. (Mt 11,29).

Jak wspomnieliśmy na początku, łagodność jest cnotą aktualnie rzadko spotykaną, żyjemy bowiem w epoce, która dowartościowała przemoc, użycie siły, postawienie na ludzkie „ja”. Łagodność jest jednak piękna i drogocenna. Wymaga prawdziwych zmagań od tego, kto zgodzi się na nią postawić. Z czasem stanie się jednak mocą dla niego i prorockim świadectwem dla jego otoczenia. Z pewnością potrzebujemy dziś prorockiego (być może szokującego) świadectwa ludzi łagodnych i pokornych. Świadectwo to będzie polegało nie na długich przemówieniach, językowej elokwencji czy oszałamiających czynach, ale na tym „czymś”, co przyciągnie, uspokoi, wzbudzi pokój i skłoni do postawienia sobie ważnych egzystencjalnych pytań. Taką łagodność może dać tylko Duch Święty. Nie da się jej zdobyć jakimś treningiem czy czysto ludzkim wysiłkiem. Może ją wzbudzić tylko Duch Święty.

DRODZY PARAFIANIE!

W związku z wprowadzonymi obostrzeniami sanitarnymi w naszym kościele może jednocześnie znajdować się 23 osoby