Dziś jest Sobota, 26 września 2020 r. Obchodzimy imieniny: Wawrzyńca, Kosmy, Damiana. Wszystkiego najlepszego!

Oficjalna strona internetowa Parafii pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Kopciach

Katecheza

12.05.2019 – Katecheza: Co zrobić kiedy zapomniałem jaka pokutę zadał mi spowiednik?

Chyba niemal każdemu zdarzyło się usilnie zastanawiać, czy odprawił zadaną przy ostatniej spowiedzi pokutę, a jeśli nie, to jaka ona była. Jak postąpić, kiedy pamięć odmawia w tej sprawie współpracy?

Jeśli to tylko możliwe, powinniśmy odprawić pokutę jak najszybciej. I to wcale nie po to, żeby mieć „z głowy”. Pokuta to nie jest wyrównanie rachunków. Ceną za mój grzech jest krew Jezusa przelana za mnie na krzyżu. Ja sam nie jestem w stanie spłacić tego długu i właśnie dlatego On musiał przyjść i oddać za mnie życie.

Zadana w konfesjonale pokuta – najczęściej jakaś forma modlitwy, choć nie zawsze – jest ponownym zaproszeniem na drogę ku dobru. Ma być pierwszym krokiem na tej od nowa rozpoczynającej się drodze. Ma mnie otworzyć na współpracę z łaską, której Pan Bóg udziela mi, by przemieniać moje życie. Dlatego nie warto zwlekać z pokutą, bo bez Bożej łaski nie jesteśmy w stanie zmieniać naszego życia. Kiedy jednak zapomnę odmówić zadaną pokutę mam dwie możliwości.

Pierwsza z nich, to udanie się po poradę do kapłana. Nie musi to być ten sam ksiądz, u którego się spowiadałem, zwłaszcza że jego też mogę nie pamiętać. Można to zrobić zarówno w konfesjonale jak i poza nim. Najprościej wprost zapytać: Proszę księdza, zapomniałem pokuty zadanej mi na ostatniej spowiedzi. Czy może ksiądz wyznaczyć mi jakąś inną pokutę? Co prawda ten drugi kapłan nie słyszał naszego wyznania grzechów, więc trudno mu będzie zadać „adekwatną” pokutę, ale za to rozwiązanie to ma tę zaletę, że bazuje na posłuszeństwie Panu Bogu i Kościołowi w osobie księdza, którego proszę w ten sposób o pomoc. A posłuszeństwo to, którego brak jest cechą wspólną wszystkich grzechów, także jest sposobem otwierania się na łaskę Chrystusa – Pierwszego Posłusznego.

Jest jeszcze drugie rozwiązanie. Mogę sobie pokutę zadać sam. Ważne jest, by pozostać tu wewnętrznie uczciwym i zbytnio sobie nie odpuszczać, ale także nie wpaść w skrupuły. Dlatego istotny jest konkret podejmowanego postanowienia. W tym wypadku warto też wspomnieć o tej zamianie przy następnej spowiedzi: Zapomniałem jaką pokutę otrzymałem uprzednio, ale zamiast tego pomodliłem się w ten i ten sposób, albo zrobiłem to i to. Przede wszystkim musimy pamiętać, że to nie taka czy inna modlitwa lub uczynek sam z siebie nas uzdrawia, ale dokonuje tego dobry Bóg, na którego działanie odprawiana pokuta na nowo mnie otwiera.